Wzięłam kluczę jakoś otworzyłam drzwi i weszłam na schody , przed sobą zobaczyłam...bałagan.
Harry miał piękny salon , ale bałagan że po prostu masakra .
Pierwsze co postanowiłam zrobić to ogarnąć.
Pozbierałam butelki od piwa , wódki i paczki od papierosów...
w tym czasie ugotowałam obiad, nie wiele tam miał , ale wymyśliłam ,
że zrobię peree z ziemniaków , do tego miał tam piersi z kurczaka i zrobiłam te piersi,
zrobiłam jeszcze surówkę. Ktoś otwierał drzwi , a ja podskoczyłam do góry.
-Cześć Ros... O boże jak tu czysto !!Mhm... jak tu pachnie - podszedł do mnie i dał mi buzi w usta.
-Harry przestań !!
-K***a nie mów mi jak mam żyć.- podszedł do mnie i po prostu dał mi w twarz. Ja...
ja nie wiedziałam co zrobić , Harry uderzył mnie w twarz.
Szybko pobiegłam do łazienki i zamknęłam drzwi, serce mi waliło,
ale wiedziałam że muszę stąd uciec.
Zobaczyłam okno i pomyślałam czemu nie.
Ale z moich myśli wyrwało mnie pukanie do drzwi Harry'go.
-Wyłaź stamtąd k***a!!! - krzyknął
-Harry proszę daj mi czas !!
-Nie bo se jakąś krzywdę zrobisz - powiedział a mnie zamurowało
-C...co ? co ty se myślisz ? Po prostu Harry daj mi czas.
-20 minut!!-pomyślałam że może być sam raz.
Po cichu otworzyłam okno i powoli wychodziłam , a moje serce wręcz przeciwnie zaczęło
bić. Miałam dosyć Harry'go i tych jego wiecznych kar. Toaleta była na parterze.
A ja się puściłam okna. Wow ale ja jestem sprawna . Ale nie rozmyślałam dalej
o sobie ty jak uciec. Harry i jego sąsiedzi mieli nie niski płot.
Więc tam skoczyłam. Zapukałam do ich drzwi a tam ukazała mi się osoba ze zdjęcia u Louis'a.
-Hej to ty jesteś Lottie Tomlinson ?
-Jasne a co ?
-Musisz mi pomóc, ale muszę wejść do środka.
-Dawaj!!
-Słuchaj , Harry .... to znaczy ja znam Louis'a i po prostu byłam u niego ...
-I ?
-... I musisz zadzwonić na policję , najlepiej daj mi telefon!
-Okey !-dała mi telefon a ręce zaczęły mi się trząść.Policja odebrała- Dzień dobry , Nazywam się Rose Valiana, jestem na ulicy Relocer 2/3. To jest poważna sprawa żeby tłumaczyć, proszę jak najszybciej przyjechać !!-I co przyjadą ?-Tak będą za 2 minuty , ponieważ są w pobliżu- tłumaczyłam Lottie o całej sprawię i zanim się obejrzałam to policja już była. Pytali o co chodzi :-Dzień dobry. To pani jest Rose?- zapytał niski ale sympatyczny policjant -Tak proszę pana. Ten pan który mieszka tutaj obok na prawo , porwał mnie i przetrzymywał w jakimś pomieszczeniu! - powiedziałam a Lottie powiedziała mi na ucho że Louis zaraz przyjedzie.Ucieszyłam się jak nie wiem co, policjant powiedział że znają Harry'go i że mam jutro o 13 przyjść na przesłuchanie. W tym samym czasie Louis przyjechał do domu Lottie i podziękował za wszystko , wiedziałam jedno że chcę być z Louis'em ale w moim domu.
Powiedziałam mu to ale z wielkim bólem , ponieważ głupio mi prosić!!
Gdy byliśmy w moim pokoju przyjrzałam się bardziej swojemu pokojowi , był ładny.
-Ładny masz pokój:) - powiedział Louis
-Dziękuję :)
-------------------------------------------
Och kochani zawiodłam się na was, na prawdę nie powinno być tego rozdziału.
Proszę ABYŚCIE KOMENTOWALI I OPUBLIKOWALI MÓJ BLOG PROSZĘ !! KOMENTOWAĆ !!!!!!!
ja nie wiedziałam co zrobić , Harry uderzył mnie w twarz.
Szybko pobiegłam do łazienki i zamknęłam drzwi, serce mi waliło,
ale wiedziałam że muszę stąd uciec.
Zobaczyłam okno i pomyślałam czemu nie.
Ale z moich myśli wyrwało mnie pukanie do drzwi Harry'go.
-Wyłaź stamtąd k***a!!! - krzyknął
-Harry proszę daj mi czas !!
-Nie bo se jakąś krzywdę zrobisz - powiedział a mnie zamurowało
-C...co ? co ty se myślisz ? Po prostu Harry daj mi czas.
-20 minut!!-pomyślałam że może być sam raz.
Po cichu otworzyłam okno i powoli wychodziłam , a moje serce wręcz przeciwnie zaczęło
bić. Miałam dosyć Harry'go i tych jego wiecznych kar. Toaleta była na parterze.
A ja się puściłam okna. Wow ale ja jestem sprawna . Ale nie rozmyślałam dalej
o sobie ty jak uciec. Harry i jego sąsiedzi mieli nie niski płot.
Więc tam skoczyłam. Zapukałam do ich drzwi a tam ukazała mi się osoba ze zdjęcia u Louis'a.
-Hej to ty jesteś Lottie Tomlinson ?
-Jasne a co ?
-Musisz mi pomóc, ale muszę wejść do środka.
-Dawaj!!
-Słuchaj , Harry .... to znaczy ja znam Louis'a i po prostu byłam u niego ...
-I ?
-... I musisz zadzwonić na policję , najlepiej daj mi telefon!
-Okey !-dała mi telefon a ręce zaczęły mi się trząść.Policja odebrała- Dzień dobry , Nazywam się Rose Valiana, jestem na ulicy Relocer 2/3. To jest poważna sprawa żeby tłumaczyć, proszę jak najszybciej przyjechać !!-I co przyjadą ?-Tak będą za 2 minuty , ponieważ są w pobliżu- tłumaczyłam Lottie o całej sprawię i zanim się obejrzałam to policja już była. Pytali o co chodzi :-Dzień dobry. To pani jest Rose?- zapytał niski ale sympatyczny policjant -Tak proszę pana. Ten pan który mieszka tutaj obok na prawo , porwał mnie i przetrzymywał w jakimś pomieszczeniu! - powiedziałam a Lottie powiedziała mi na ucho że Louis zaraz przyjedzie.Ucieszyłam się jak nie wiem co, policjant powiedział że znają Harry'go i że mam jutro o 13 przyjść na przesłuchanie. W tym samym czasie Louis przyjechał do domu Lottie i podziękował za wszystko , wiedziałam jedno że chcę być z Louis'em ale w moim domu.
Powiedziałam mu to ale z wielkim bólem , ponieważ głupio mi prosić!!
Gdy byliśmy w moim pokoju przyjrzałam się bardziej swojemu pokojowi , był ładny.
-Ładny masz pokój:) - powiedział Louis
-Dziękuję :)
-------------------------------------------
Och kochani zawiodłam się na was, na prawdę nie powinno być tego rozdziału.
Proszę ABYŚCIE KOMENTOWALI I OPUBLIKOWALI MÓJ BLOG PROSZĘ !! KOMENTOWAĆ !!!!!!!









